Pochylam się nad Światem

o niespodziewanym

,,wspinajac sie na swoj Everest utknęłam na skalnej póĺce.skuliłam sie w oczekiwaniu ze po sercu i duszy,ktore skostnialy duzo wczesniej,zamarznie moje cialo.zjawiles sie nieoczekiwanie i obsypales mnie magia zdmuchnieta z dloni.oblepiłeś mnie nią.teraz mienię sie Tobą.powinnam Cie natychmiast z siebie strzepnac.e bo moje serce sie grzeje,boje sie,ze spłonę.bez Ciebie,,