Pochylam się nad Światem

o oddalaniu się

" Stoję samotna na leśnej ścieżce i widzę jak się oddalasz. Nie było czułego pożegnania,serdecznych uścisków, niezręcznych pocałunków. Pustych gestów bez znaczenia. Pewnego dnia po prostu zacząłeś odchodzić, krok po kroku. Coraz mniej słów, coraz mniej Ciebie. Dokładnie wiem, kiedy to się zaczęlo się kończyć. Wiedzialam też, że nie będę w stanie Cię zatrzymać. Nie wiem nawet czy chcialam żebyś został. Teraz patrzę jak znikasz w oddali i nawet nie zawołam, nie zapłaczę, nie pobiegnę. Słowa zamarzly razem z sercem. Jakaś nieznana siła trzyma mnie na tej ścieżce i nie pozwala się ruszyć. Prawdziwa Królowa Śniegu pośród ciemnego lasu .Zaczekam tu chwilę, może zawrócisz. Lecz jeśli znikniesz mi z oczu , a kiedyś zapragniesz znowu wejść na moją drogę, ja pójdę w inną stronę. Bo ja zamarzam na zawsze. Ludzie oddalają się od siebie często nawet nie zdając sobie z tego sprawy, a pewnego dnia ze zdumieniem odkrywają, że już nie widzą i nie słyszą tych, ktorzy kiedyś byli bliscy, ważni. Sami też są niewidzialni. Więc czy na pewno byli? 
Nigdy nie jest za późno żeby coś uratować . Może być najwyżej za wcześnie. Dla mnie NIGDY nie istnieje , ale Ty wciąż możesz zawrócić "