Pochylam się nad Światem

o odkrywaniu

Byłam dziką, piaszczystą plażą na bezludnej samotnej wyspie. Byłeś oceanem spokojnym, łagodnie pieszczącym moje brzegi. Pragnęłam byś mnie przykrył wysoką falą. I przyszedłeś przy pełni Księżyca, ty- mój Książę Przypływów. Zapomniałam , że po każdym przypływie następuje odpływ.Nie pamiętałam, że gdy stajemy się sobie tak bliscy, że bliżsi juz być nie możemy, zaczynamy się od siebie oddalać. Bo jak iść dalej, skoro doszliśmy do końca, a zostać nie możemy? Im bliżej tym dalej, im więcej tym mniej.