Pochylam się nad Światem

o rozczarowaniu

„ Jestem zagubionym płatkiem rózy kołyszącym się na Tobie, bo Ty jesteś wiatrem unoszącym mnie w powietrzu, które jest niemym świadkiem naszej bliskości. Delikatnie pieścisz moje brzegi , a ja faluję tańcem miłości. Szkarłat mojej sukienki sprawia, że Twoje pieszczoty stają się bardziej niecierpliwe , z adagio  przechodzisz do allegro. 
Z mej sukienki spływa kroplą rosy łza bo wszystko, czego teraz pragnę to con amore, a Ty dajesz mi con dolore. Zamykam oczy gdy szepczesz, że  moje piersi są jak dwie krople deszczu spływające po szybie. Czuję, że zaufanie przesypuje  jak piasek - nieistniejący czas -w klepsydrze. Opadam coraz bardziej bezwladna, zdarleś ze mnie szkarlat ,jestem  bezbarwna, niewidoczna. Dla ciebie niewidzialna. Ostatkiem sił unoszę firankę z rzęs  i widzę, że Ty już wirujesz we flamenco z inną różą . Brzegi  mojej pozbawionej koloru sukienki kurczą się , chowają do środka aż w końcu staję się tylko prostą linią, jak moje zacisnięte z bólu usta. Na zranione serce naklejam transparentny plaster i postanawiam, że już nigdy nie zatańczę.“