Pochylam się nad Światem

o układaniu

" Byłam rozsypanką- od dawna już nie układanką zamkniętą w pudełku przewiązanym czarną wstążką. Leżałam na strychu, ukryta głęboko w starej szafie. Rozsypane puzzle emocji przywykły do ciemności , braku dotyku, za którym nawet już nie tęskniły, podobnie jak zapomniały, czym jest miłość i jakie to uczucie, gdy ktoś zaczyna nas układać. Odnalazł drogę do mojego domu, wszedł na strych i wyjął mnie z szafy, po prostu zanurzając dłoń , bez szukania, jakby wiedział, gdzie mnie znajdzie. Delikatnie starł ze mnie kurz, rozwiązał wstążkę i wyrzucił za siebie.Podniósł wieczko i spojrzał. Trzymał mnie w dłoniach i patrzył, tak, jakby chciał się upewnić, czy zdoła mnie ułożyć. Uśmiechnął się do swoich myśli, a ja usłyszałam jedną z nich- " JUŻ CIĘ UŁOŻYŁEM, TERAZ CZAS ABYŚ SAMA SIĘ POUKŁADAŁA . OD POCZĄTKU." Zamknął pudełko, z kieszeni wyjął wielobarwną wstążkę i przewiązał mnie .-" JAK BĘDZIESZ GOTOWA MOJA ROZSYPANKO, BY ZOSTAĆ MOJĄ UKŁADANKĄ, TO PO PROSTU ZAPUKAJ. USŁYSZĘ. GDZIEKOLWIEK BĘDĘ."